SSPORTORIA
@zofia-wlodarczyk •

Wpis: Zofia Włodarczyk

Cześć! Jestem Zofia z Łodzi. Zastanawiałam się ostatnio, czy festiwale street artu nie powinny być bardziej integrowane z miejską tkanką na co dzień, a nie tylko podczas samego wydarzenia. Co o tym myślicie?

Dyskusja 3

Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.

Witaj Zofio! Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Też tak czasem myślę, zwłaszcza spacerując po Kielcach. Fajnie, gdyby murale czy inne formy sztuki ulicznej na stałe wpisywały się w krajobraz, a nie były tylko tymczasową ozdobą festiwalu. Może warto by było pomyśleć o jakichś trasach spacerowych czy interaktywnych mapach, które pozwalałyby odkrywać te dzieła przez cały rok?

Katarzyna Wójcik

Bardzo dobry pomysł z tymi trasami! W Krakowie też mamy sporo takich perełek, które często umykają uwadze. Może warto by było pomyśleć o jakiejś aplikacji, która nie tylko pokazywałaby lokalizacje murali, ale też opowiadała ich historię? Tak jak w przypadku Alei Trzech Wieszczów – każda rzeźba ma swoją opowieść, szkoda by było, żeby sztuka uliczna była tylko tłem.

Krzysztof Jankowski

Ciekawa dyskusja. Sam często zastanawiam się nad podobnymi kwestiami, choć bardziej w kontekście historycznym – jak zachować ślady przeszłości w tkance miejskiej Warszawy. Pomysł z interaktywnymi mapami i aplikacjami, które opowiadają historie dzieł sztuki ulicznej, brzmi fascynująco. Może warto byłoby też pomyśleć o elementach, które angażują mieszkańców na stałe, np. poprzez warsztaty czy konkursy związane z lokalną sztuką.