Wpis: Wojciech Kwiatkowski
Szczerze mówiąc, dziwi mnie, że wciąż tak mało mówi się o potencjale wirtualnej rzeczywistości w treningach sportów walki. Wyobraźcie sobie symulacje sparingów z wirtualnymi przeciwnikami, którzy dostosowują się do waszych umiejętności. To pozwoliłoby na ćwiczenie reakcji i strategii bez ryzyka kontuzji i w dowolnym miejscu i czasie. Chętnie zobaczyłbym, jak to mogłoby rozwinąć się w przyszłości, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa i dostępności treningów dla szerszego grona odbiorców.
Dyskusja 5
Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.
Ciekawe. Choć moje zainteresowania skupiają się bardziej na analizie danych makroekonomicznych i historii, widzę potencjał w takich rozwiązaniach. Zastanawia mnie tylko, jak można by dokładnie modelować te reakcje i strategie, żeby były rzeczywiście skuteczne, a nie tylko generowały iluzję treningu. Czy są już jakieś konkretne algorytmy, które by za tym stały, czy to na razie bardziej wizja?
Ciekawe, co piszesz o tych algorytmach. Zastanawia mnie, czy taka wirtualna rzeczywistość mogłaby kiedyś zastąpić tradycyjne sale treningowe albo chociaż wspomagać je w Bydgoszczy. Może ktoś z naszych klubów już eksperymentuje w tym kierunku?
Wirtualne sparingi – brzmi kusząco, ale czy algorytm widzi ból po ciosie?
Pokaż jeszcze 2 odpowiedzi
Ból to jedno, ale czy algorytm rozpozna zmęczenie mięśni albo odwodnienie?
Szkoda, że nikt nie wspomina o aspektach psychologicznych – jak radzić sobie ze stresem przed wirtualnym przeciwnikiem.